Kiedyś miałem okazję ostro ściąć się ze znajomym. W sprawie dość prozaicznej jak na dzisiejsze czasy, bo dotyczącej dewastacji przystanku autobusowego niedaleko którego tenże znajomy mieszka. Przystanek zdewastowany, Policja i państwo nic nie robi z chuliganerią – wnioski pierwotne z dyskusji. Wtórne – nikt nie zrobił nic by odpowiednie służby powiadomić, mimo iż miejsce i pora dewastacji gwarantują obecność świadków. Wnioski końcowe – tylko frajerzy donoszą policji, poza tym szkoda czasu i ciągania się po sądach. Innymi słowy część naszych współplemieńców, i to niezależnie od wykształcenia czy poziomu życia, roszczenia ma spore, ale nie poczuwa się do elementarnej odpowiedzialności należnej wspólnocie w której mieszka. To samo dotyczy wspólnoty w której pracuje, w której się uczy, każdej wspólnoty w której ramach egzystuje. Scysja jako żywo stanęła mi przed oczami po dzisiejszej prasówce, z oczywistych względów dotyczącej przede wszystkim sobotniej katastrofy kolejowej. (więcej…)
Honor Habet Onus
Ogon zawsze z tyłu
Parafrazując pewne, dość dosadne, powiedzenie – w którą stronę psiak by się nie obrócił, i tak ogon będzie miał z tyłu. W ten sposób można by skomentować wypowiedź Waldemara Pawlaka o naszym systemie emerytalnym. Wypowiedź brzmiąca szczerze, niemniej, o czym należy bezwzględnie pamiętać, wypowiedziana przez polityka o najdłuższym stażu pracy w rządzie.
Z mojego punktu widzenia Pawlak nie powiedział niczego nowego. Obecny system emerytalny ulega przeciążeniu, tym większemu im dłuższą perspektywę czasu przyjmiemy. Wydłużenie i zrównanie wieku pracy jest koniecznością bez której system się zawali. Gadanie o referendum w tej sprawie to czysty populizm – proponuję pytanie: „Czy chcesz być piękny i bogaty?”.
Powyborczy staff
Patrząc na sejmową salę z perspektywy mówcy czy Marszałka Sejmu można przyjrzeć się zmianom jakie dzięki wyborom zaszły na naszej scenie politycznej. Wybory wyborami, ale obecne gry, zmiany sojuszy wewnątrzpartyjnych, dyskusje publicystów, analizy kto zyskał, kto stracił i cała reszta tego staffu to nic więcej jak pierwsze przymiarki do powyborczej rzeczywistości. W której wszyscy będą musieli się odnaleźć a to jak to zrobią przełoży się na praktykę pracy sejmowej i jej przełożenie na przyszłe preferencje wyborców.
Obie główne partie mniej więcej utrzymały swój stan posiadania foteli sejmowych. Niemniej obie dostały od wyborców prztyczka. Obie zebrały mniej głosów – PO o około 1,1mln a PiS o około 1mln. Mając na uwadze, iż jednocześnie ogólna liczba głosujących była mniejsza o 1,1mln oznacza to, że utrzymanie stanu posiadania w Sejmie jest raczej efektem przyjętej metody przyznawania mandatów i rozdrobnienia konkurencji niźli skutecznej kampanii. (więcej…)
Postkampania
Niektórzy piszą o postpolityce. Pozwolę sobie dokonać parafrazy tego terminu i wpis zatytułuję postkmpania. Oba terminy mają ze sobą dość duży związek – oba nie mają szczególnego związku z rzeczywistością. Starczy napisać, że kampania wyborcza roku 2015 ruszyła dopiero o godzinie 21.01 9 października 2011. To są pierwsze wypowiedzi partyjnych liderów, szefów sztabów wyborczych, wiązanych z ugrupowaniami publicystów. Różnica będzie tylko taka, że do następnych wyborów nikt nie będzie zaśmiecał skrzynek na listy a ze slupów nie będą straszyć szlachetne oblicza pretendentów do foteli poselskich i senatorskich.





