Wakacyjne różności

Categories: Lokalnie
Comments: Comments Off
Published on: 21 sierpnia 2012

Wakacje, wakacje, i po wakacjach. Dwa miesiące minęły jak z bicza strzelił. Za dwa tygodnie rusza szkoła i kończy się zwyczajowy w naszym kraju okres urlopowy. Tym samym można się pokusić o autorskie podsumowanie tegorocznych wakacji.

A jest co podsumowywać. Ubiegająca kanikuła upłynęła pod znakiem kolejno upadających biur podróży oraz skandalu finansowego Amber Gold. Debatować i szukać winnych stanu rzeczy w tym tekście nie zamierzam, niemniej słuchając przeróżnych wypowiedzi dziennikarzy i komentatorów, a zwłaszcza decydentów, odnoszę wrażenie, iż wszyscy zrobili wszystko jak należy. Jak w powiedzeniu – operacja się udała tylko pacjent zmarł. Tylko skoro się udała to dlaczego pacjent nie żyje?

Niewątpliwie dla wielu przeciętnych ludzi wakacje 2012 pozostaną w pamięci jako przykre doświadczenie z racji nieudanego, acz kosztownego urlopu, tudzież straconych inwestycji. Oczywiście w obu przypadkach nie da się uniknąć wątku ludzkiej naiwności, ponieważ zarówno sprzedawane wycieczki często były nad podziw tanie jak i obiecywane zyski wysokie i „gwarantowane”. Cóż. Widocznie każdy kraj musi mieć swojego Bernarda Madoffa.

Pisząc o wakacjach nie sposób pominąć tematu podróży samochodem, kultury jazdy i idących za tym doniesień medialnych o kolejnych wypadkach. Stan dróg się poprawia, jednak niestety szybciej niźli kultura jazdy naszych kierowców.

Nie wiem co myśleć o kierowcy, który mnie wyprzedza po zmroku w terenie zabudowanym, w wiosce bez chodnika i latarni ulicznych – a to jest norma naszych dróg. O innej normie nawet szkoda wspominać – czyli o nagminnie łamiących dopuszczalną prędkość bo w tym procederze swój udział mają też drogowcy stawiający bez sensu znaki ograniczeń. Na przykład – czy ktoś widział samochód jadący przepisowe 60km/h między Lesznem a Kazuniem? Przy okazji pozdrawiam kierowcę, który mnie wyprzedzał na S8 pasem do zjazdu.

Osobiście miałbym pewne obiekcje przy powierzaniu takim kierowcom obowiązków wiążących się dużą odpowiedzialnością (jakkolwiek ją rozumieć) a nie poruszają się oni tanimi, sprowadzanymi jako używane, samochodami. To są nasi sąsiedzi, współpracownicy, prawnicy, księgowi, kadra zarządzająca różnego szczebla, nauczyciele naszych dzieci – to nie są ludzie znikąd tylko często pracujący w zawodach kojarzących się z odpowiedzialnością. A tę można cedować na ludzi odpowiedzialnych – czy powierzyłbyś swoje dziecko komuś kto nagminnie łamie przepisy drogowe? Jest na takich pewne, dosadne określenie, jednakże nie nadaje się ono do mediów przed godziną dwudziestą drugą.

Kolejny aspekt to seria wypadków jaka miała miejsce w ciągu ostatnich kilku dni z udziałem rowerzystów. Z mediów i komentarzy można odnieść wrażenie, iż główną ich przyczyną były brak kamizelek odblaskowych u rowerzystów oraz (co już jest interesujące w sensie logicznym) kasków. O ile kamizelka może poprawić widoczność to zupełnie nie rozumiem w jaki sposób oblana plastikiem styropianowa skorupa może ustrzec ważącego do 100kg rowerzystę przed zderzeniem z dwoma tonami stali. W mojej ocenie podstawowym problemem i przyczynkiem zdarzeń jest szarżowanie kierowców – „zdążę”, „zmieszczę się” itp. Przy takim zderzeniu rowerzysta doznaje urazów wielonarządowych przy których kask pełni rolę co najwyżej amuletu.

Nie wiem skąd się tacy kierowcy biorą, niemniej moja teoria jest taka, iż większość tych nagminnie przekraczających prędkość, wymuszających pierwszeństwo, wyprzedzających w dziwnych miejscach, szarżujących ile fabryka dała to „miszczowie jazdy w korku”, tudzież inni „niedzielni kierowcy”, którzy właśnie „wyrwali się na wolność”. Większość roku spędzają w swoich miastach, czasem wręcz garażach i nie posiadają wyrobionego doświadczenia by umieć przewidzieć sytuację na drodze. W efekcie ktoś ginie. Tylko w okresie wakacji jeździ mi się tak nieprzyjemnie.

Na zakończenie chętnych zapraszam 2 września na dożynki w Płochocinie, w czasie których, prócz typowych dla takich imprez atrakcji, będą mieli okazję poznać grę intelektualną Go, której bezpłatne zajęcia prowadzę w ożarowskim DK „Uśmiech”.

Comments are closed.

Welcome , today is sobota, 25 listopada 2017